wtorek, 30 maja 2017

Meluzyna - lalka szmacianka

Dawno dawno temu, za górami za lasami żyła sobie pewna dziewczyna... Jej życie było proste i nic szczególnego w nim się nie działo. Miała mieszkanie - nie za duże, nie za małe - takie w sam raz. Miała dwójkę dzieci, męża i 'ciepłą' posadkę na stanowisku urzędniczym. Miała też marzenia, ale o tych nie warto było nikomu wspominać, nikt poważny nie żyje przecież marzeniami. Zresztą dziewczyna łatwo godziła się z sytuacją i tylko sny czasami jej przypominały o innym życiu. Pewnego dnia dziewczyna (z pomocą babci i mamy) uszyła lalkę na konkurs...



...i tak ponad dwa lata temu powstała moja pierwsza lalka Połednica.

W tym roku na ten sam konkurs powstała kolejna lalka - Meluzyna.
A ja przez te dwa lata oprócz szycia na maszynie (Połednicę zszywała moja babcia), nauczyłam się całkiem sporo o życiu i o marzeniach :-)
 


2 komentarze :

  1. Podziwiam! Ja mam dwie lewe ręce do szycia, więc podziwiam tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Za to do innych rzeczy masz dwie prawe :-D

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka