piątek, 15 lipca 2016

Fusetki lawendowe - DIY

Uwielbiam lawendę, w ogóle uwielbiam kwiaty, w końcu mam ogródek :-D Póki co głównie wirtualny... Ale żeby nie było - obok domu też jakieś roślinki się znajdą, m.in. kilka krzaczków lawendy. Właściwie w ostatniej chwili przypomniało mi się, że kilka lat temu wyplatałam z niej ciekawe ozdoby. W ostatniej chwili, bo lawenda już prawie przekwitła...


Polskie określenie fusetki pochodzi od francuskiego słowa "fusettes", będącego zdrobnieniem słowa fuseau, oznaczającego wrzeciono. Kiedy wyplatałam fusetki ponad 5 lat temu, to wzorowałam się głównie na francuskich stronach. Dzisiaj zarówno uprawa lawendy, jak i wyrób fusetek jest w Polsce o wiele bardziej popularny. Przewertowałam ostatnio internety i w kilka chwil znalazłam kilkanaście polskich plantacji lawendy i mnóstwo zdjęć gotowych fusetek. Jeżeli chcecie zobaczyć, jakie cuda można wyczarować z lawendy, to koniecznie wpiszcie w wyszukiwarkę grafiki "fuseau de lavande". A jeżeli Wasza lawenda jeszcze całkowicie nie przekwitła, to możecie sami spróbować zrobić lawendowe wrzeciono.

Do zrobienia fusetki potrzebne będą:
- dosyć długie gałązki lawendy (ja użyłam 22szt, ale oczywiście możecie użyć więcej - mniej nie polecam, ponieważ wrzeciono będzie zbyt cienkie) 
- satynowa wstążka - moja ma szerokość 6mm, zużyłam jej 2 metry, chociaż następnym razem dołożyłabym 30 cm - oczywiście wszystko zależy od ilości lawendy, długości gałązek, no i oczywiście szerokości wstążki.
- dwie ręce, kilkanaście minut czasu i dobre chęci, ze wskazaniem na to ostatnie ;-)

No to lecimy:
1. Przygotowujemy bukiecik ze świeżo ściętej lawendy - usuwamy listki z gałązek (ja o tym zapomniałam) i układamy w równy bukiet.
2. Bukiecik lawendy związujemy wstążką - pozostawiamy ok 30-40cm z jednej strony (ta część wstążki pozostanie w środku wrzeciona, dopiero jej końcówka będzie widoczna).
2. Kolejne gałązki przeginamy dosyć blisko miejsca związania bukietu (mam nadzieję, że na zdjęciu widzicie o co chodzi) i dłuższą część wstążki zaczynamy przeplatać naprzemiennie pod i nad gałązką.
3. Wykańczamy fusetkę np. poprzez szczelne owinięcie wstążki wokół gałązek 
4. Końcówkę oczywiście związujemy (tutaj przydaje się ten drugi koniec wstążeczki, który cały czas znajdował się w środki wrzeciona).
5. Upajamy się zapachem lawendy :-)

Gotową fusetkę możemy potraktować jako nietypową ozdobę, umieszczając ją w wazonie lub zawieszając na wstążeczce, możemy też umieścić ją w szafie jako naturalny środek odstraszający mole.



2 komentarze :

  1. Wygląda na pracochłonne, ale punkt 5 brzmi zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dodatek zapach utrzymuje się bardzo długo :-) Wbrew pozorom nie jest to aż tak pracochłonne zajęcie, no chyba, że ktoś zamierza prowadzić produkcję masową ;-)

      Usuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka