piątek, 11 marca 2016

Kreatywne zabawki

Większość dzisiejszych dzieciaków (w tym moje) na brak zabawek narzekać nie może... Mimo to słowa "nudzi mi się" czy "pobaw się ze mną" są na porządku dzienny. Zresztą, jak powszechnie wiadomo, dzieci nie potrzebują wielu zabawek, ale kogoś, kto poświęci im czas. Zaś najlepsze zabawki, to przedmioty codziennego użytku. My - dorośli chcąc dać dzieciom coś, czego sami nie mieliśmy, kupujemy mnóstwo niepotrzebnych gratów, które w użyciu są przez pół godziny, a potem tylko zbierają kurz. W sumie, to może być jakaś zaleta... jeśli tylko czyimś hobby jest sprzątanie ;-)


Dzisiaj przedstawię Wam moje propozycje zabawek, które bez wyrzutów sumienia możecie kupić swoim dzieciom i nie tyko.

1. Ciastolina
Czy muszę kogoś przekonywać, że wszelkie masy plastyczne, to idealne ćwiczenie dla małych rączek? A jeżeli użyczycie dzieciom kilku gadżetów kuchennych (na zdjęciach w akcji m.in. akcesoria używane przy dekorowaniu tortów), to zyskujecie całkiem sporo czasu dla siebie :-D Jeżeli macie starsze dzieci, to możecie pokusić się o przygotowanie masy solnej - przepis znajdziecie TUTAJ.


2. Kukurydza plastyczna, klocki kukurydziane
Fajna zabawka dla małych i dużych - kolorowe chrupki kukurydziane, które łączymy za pomocą wody. Powstałe konstrukcje wbrew pozorom są bardzo stabilne. Atutem na pewno jest fakt, że są ekologiczne i nic się nie stanie, jeżeli dziecko zechce spróbować jak smakują ;-)
 

3. Zestawy do robienia biżuterii, korale
Gadżetów do robienia biżuterii jest teraz sporo. Czasem żałuję, że nie jestem małą dziewczynką ;-) Jakiś czas temu hitem były zestawy do robienia bransoletek z maleńkich gumek recepturek. Podczas spotkania MAMblog od firmy Rainbow Loom otrzymałam w prezencie zestaw do robienia takich bransoletek. Przyznam się, że kiedyś zakupiłam zestaw do robienia biżuterii z gumek w jednym z dyskontów... Spore było moje zaskoczenie, kiedy zobaczyłam jaka przepaść dzieli podróbkę od oryginału. Krosno jest bardzo solidnie wykonane i zdaniem niezależnego testera, czyli mojej córki, łatwiej jest robić na nim biżuterię niż na nieoryginalnym zestawie. No i wiem, że gumeczki od Rainbow Loom nie są szkodliwe dla zdrowia, a to chyba najważniejsze. I tak patrzę na te cuda i myślę sobie, że jednak fajne były czasy, kiedy dzieci nie miały takich bajerów i robiły coś z niczego. Ja w czasach szkoły podstawowej zbierałam folię aluminiową po czekoladach (a wcale łatwo o nią nie było) i z tej folii robiłam pierścionki, bransoletki i marzyłam o karierze jubilera :-)

4. Gadżety naukowe
Ostatnio razem z moimi dziećmi miałam możliwość zamienienia się na chwilę m.in. w geologa, a to wszystko dzięki hojności firmy Russel, która podarowała mi kilka zabawek z serii 4M. Co prawda nurka kartezjańskiego nie zdążyliśmy jeszcze wypróbować, bo ciągle zapominam o zakupie butelki z odpowiednio dużym otworem, ale za to udało nam się wydobyć z gipsowej skały piękne kryształy. Moim zdaniem 4M, to seria godna polecenia dla małych odkrywców.
5. Kredki, farby, papier, kolorowanki i inne takie
Czy może być coś bardziej prostego, a jednocześnie bardziej kreatywnego niż rysowanie czy malowanie? Niestety farby mają pewną wadę - brudzą! W każdym razie moje dzieci bardzo szybko wpadają w twórczy szał i w efekcie wszystko wokół, niezależnie od stosowanych zabezpieczeń, jest kolorowe. Dlatego moje dzieci i farby, to dla mnie póki co sport ekstremalny, na który pozwalam sobie tylko raz na kilka tygodni... I z niecierpliwością wyczekuję chwili, kiedy będę mogła dać im farby bez obawy, że mój dywan zyska nowe plamy, a dziecko zje nadprogramowy podwieczorek w postaci farby ;-) Drastyczne zdjęcia sobie darowałam ;-) Póki co wolę jednak kredki czy pastele olejne, ale jeśli wybieram farby, to koniecznie takie, które można wycisnąć na paletę czy jakiś spodek. Przy plakatówkach w tradycyjnych pojemniczkach bardzo szybko okazuje się, że mam komplet składający się z 12 farb w odcieniach szarości i brązu ;-)



Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka