niedziela, 3 stycznia 2016

Krok w rok 2016


Taki mamy czas, że wszyscy coś podsumowują, coś postanawiają, życzenia składają... Szczerze, to ja jakoś nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy 31 grudnia 2015 a 1 stycznia 2016.  Gdyby nie fakt, że lubię oglądać fajerwerki, to najchętniej przespałabym północ oddzielającą te daty ;-) Życzenia wychodzą mi raczej słabo (ale i tak będą...), podsumowania też, a wszelkie długofalowe postanowienia zazwyczaj nie zostają zrealizowane... Zdecydowanie wolę plany obejmujące okres krótszy niż rok :-)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka