sobota, 26 listopada 2016

Szkolenia cukiernicze z firmą Chechłacz


Mawiają, że człowiek uczy się całe życie i głupi umiera... Trudno - trzeba się z tym pogodzić, ale ja tam jednaj wolę umierać mniej głupia i uważam, że poszerzanie swojej wiedzy i umiejętności jest jak najbardziej wskazane i to niezależne od wieku. Nieważne czy będzie to nauka języka tajskiego, lekcje tańca czy zgłębianie historii starożytnego Egiptu. Nie oznacza to, że od razu musimy w danej dziedzinie posiadać wiedzę i umiejętności godne doktoratu. Osobiście pracuję na pełen etat i ciężko jest mi ostatnio znaleźć wystarczającą ilość czasu, żeby skupić się na dodatkowych zajęciach. Nie oznacza to jednak, że nie warto nic robić. Warto! I dzisiaj spróbuję Was zachęcić do rozwijania swoich umiejętności.



piątek, 15 lipca 2016

Fusetki lawendowe - DIY

Uwielbiam lawendę, w ogóle uwielbiam kwiaty, w końcu mam ogródek :-D Póki co głównie wirtualny... Ale żeby nie było - obok domu też jakieś roślinki się znajdą, m.in. kilka krzaczków lawendy. Właściwie w ostatniej chwili przypomniało mi się, że kilka lat temu wyplatałam z niej ciekawe ozdoby. W ostatniej chwili, bo lawenda już prawie przekwitła...

środa, 29 czerwca 2016

Czego kupić nie musisz, czego kupić nie możesz

Więcej, więcej, więcej - ciągle ze wszystkich stron bombardują nas reklamy przekonujące nas, że nie możemy żyć bez kolejnych przedmiotów. Najnowszy telefonu jest niezbędny by zachować kontakt ze światem, a szczęście naszego dziecka i jego prawidłowy rozwój jest uzależnione od posiadania całej masy wypasionych gadżetów, o mleku modyfikowanym marki "CycJestZły", bez którego nasze dziecko nigdy nie powie "mama" już nie wspomnę.
 

niedziela, 26 czerwca 2016

Moje wrażenia z targów Rodzice i Dzieciaki

Po lutowym spotkaniu MamBlog, o którym pisałam TUTAJ, było jasne, że jeśli pojawi się kolejna edycja MamBlog, to będę chciała wziąć w niej udział. Ania z Świat Według D.N.A. nie czekała długo i kolejne spotkanie zorganizowała szybciej niż można się było tego spodziewać. Tym razem nie było to typowe spotkanie blogerek. Druga edycja MamBlog odbyła się 11 i 12 czerwca w Expo Silesia w Sosnowcu podczas Targów Artykułów Dziecięcych i Zabawek Rodzice i Dzieciaki. Ale to nie wszystko - na spotkanie każdy mógł zabrać swoich najbliższych :-)

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Ubranka dla lalek - Kraina Lodu

Dawno temu pokazywałam Wam ubranka dla lalek Barbie wykonane przez moją mamę - KLIK. Kolekcja wzorów i kolorów mocno się rozrosła. Ponieważ Kraina Lodu ciągle jest na topie, więc spod szydełka mojej mamy wyszła również kolekcja inspirowana strojami Anny i Elsy.

niedziela, 5 czerwca 2016

Jak dobrze być kobietą - relacja ze spotkania w Krakowie

Od 11 maja powtarzam sobie w myślach jak mantrę "Jak dobrze być kobietą". Tego dnia, pod takim właśnie hasłem odbyło się spotkanie motywacyjne dla kobiet - blogerek. Co tu dużo mówić - poprzedni dzień był dla mnie sądny (kolejna sprawa rozwodowa, niestety nie ostatnia...), W tej sytuacji wyjazd do Krakowa i luksus w postaci całego dnia dla siebie, w zupełnie innym otoczeniu, był mi bardzo potrzebny.

piątek, 18 marca 2016

Wspomnień czar, czyli jeszcze trochę o spotkaniu MAMblog

Od spotkania MAMBlog minął już prawie miesiąc, a ja wciąż wracam do niego myślami... I wracać będę pewnie jeszcze przez długi czas, ponieważ poznałam tam naprawdę fantastyczne osoby. Dzisiaj będzie o tych, bez których nie byłoby tego spotkania – sponsorów. Bo to, że MAMblog nie byłoby bez cudownych organizatorek, czyli Anety i Ani, to przecież jest sprawą oczywistą :-)


piątek, 11 marca 2016

Kreatywne zabawki

Większość dzisiejszych dzieciaków (w tym moje) na brak zabawek narzekać nie może... Mimo to słowa "nudzi mi się" czy "pobaw się ze mną" są na porządku dzienny. Zresztą, jak powszechnie wiadomo, dzieci nie potrzebują wielu zabawek, ale kogoś, kto poświęci im czas. Zaś najlepsze zabawki, to przedmioty codziennego użytku. My - dorośli chcąc dać dzieciom coś, czego sami nie mieliśmy, kupujemy mnóstwo niepotrzebnych gratów, które w użyciu są przez pół godziny, a potem tylko zbierają kurz. W sumie, to może być jakaś zaleta... jeśli tylko czyimś hobby jest sprzątanie ;-)

sobota, 5 marca 2016

O tym jak zostałam blogerką, czyli relacja ze spotkania MAMblog

Luty był w tym roku bardzo intensywny. Mniej przyjemne wydarzenia przemilczę, a skupię się na tych pozytywnych. Do tej drugiej grupy na pewno mogę zaliczyć moje pierwsze w życiu spotkanie blogerek. Głównym celem naszego spotkania było zebranie pieniędzy na rzecz chorej Sabinki. 

niedziela, 28 lutego 2016

Niedzielne śniadanie – wegańskie naleśniki

Dzisiaj kulinarnie... Co prawda nie o tortach, ale i tak na słodko...
Ze spotkania MAMblog przywiozłam trzy słoiki z konfiturami firmy Krokus. Zobowiązałam się też do przedstawienie przepisu, co też właśnie z przyjemnością czynię!



czwartek, 25 lutego 2016

Licytacja na rzecz Sabinki i kilka słów o kursie szycia na maszynie

 Jednym z głównych punktów naszego sobotniego spotkania MAMblog był kurs szycia na maszynie zorganizowany przez Pracownię szycia na maszynie. Jako, że jestem maszynowym samoukiem, to bardzo ciekawiło mnie, jak wygląda profesjonalny kurs dla osób, które mają styczność z maszyną po raz pierwszy. Był to kurs naprawdę podstawowy, ale kiedy przypomnę sobie moje początki i to, ile czasu zajęło mi nawleczenie nitki, to tak sobie myślę, że cały kurs trwał krócej niż mnie zajęło podłączenie maszyny ;-) Jeśli marzy Wam się szycie na maszynie, a brakuje Wam cierpliwości, to serdecznie polecam zwrócenie się o pomoc do profesjonalistów. Wiem, że po sobotnim kursie niektóre uczestniczki już zbierają na maszynę do szycia :-) Ja co prawda ogromu nowej wiedzy nie posiadłam, ale za to miałam możliwość szycia na innej maszynie niż moja. Szyło mi się bardzo dobrze z małym "ale" - teraz będę bardziej doceniać nawlekacz igły w mojej prywatnej maszynie ;-)


poniedziałek, 1 lutego 2016

Sowy, chevron i stara skrzynia

Ostatnio trochę mnie tu mało, ale wiecie, że wróciłam do pracy i nagle moja doba się bardzo skurczyła. Do tego już sama nie wiem czy to ja tak wcześnie chodzę spać, czy moje dzieci tak późno zasypiają... Tak więc styczeń upłynął mi pod znakiem wielkich zmian i wiecznego niedosypiania. Właściwie oprócz uszycia kilku drobiazgów nic nie zrobiłam.
Dzisiaj pokażę Wam co robiłam "w grudniu po południu" ;-) .... stop! raczej w grudniu przed północą ;-) Wczoraj udało mi się zrobić kilka zdjęć na szybko. Póki co kadry bardzo wąskie...  Nie żebym była bałaganiarą - po prostu mam zamiłowanie do artystycznego nieładu ;-)

niedziela, 3 stycznia 2016

Krok w rok 2016


Taki mamy czas, że wszyscy coś podsumowują, coś postanawiają, życzenia składają... Szczerze, to ja jakoś nie widzę wielkiej różnicy pomiędzy 31 grudnia 2015 a 1 stycznia 2016.  Gdyby nie fakt, że lubię oglądać fajerwerki, to najchętniej przespałabym północ oddzielającą te daty ;-) Życzenia wychodzą mi raczej słabo (ale i tak będą...), podsumowania też, a wszelkie długofalowe postanowienia zazwyczaj nie zostają zrealizowane... Zdecydowanie wolę plany obejmujące okres krótszy niż rok :-)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka