niedziela, 27 września 2015

Szycie ubranek dla dzieci

Czy może być coś przyjemniejszego niż kupowanie ubranek dla dzieci? Tak – szycie ubranek dla dzieci ;-) Ale tak na poważnie - musicie wiedzieć, że nie jestem osobą, która wydaje fortunę na dziecięce ubranka. Nie ukrywam, że większość zakupów ubraniowych realizuję w pobliskim lumpeksie i dobrze mi z tym :-D

 

Ale, ale... aż tak dobrze nie jest, żeby nie mogło być lepiej :-) Szyte ubranka wypadają o niebo lepiej w porównaniu ze sklepowymi! Tak - w końcu to ja decyduję gdzie kończy się rękaw! Czy ubranka waszych dzieci też tak mają, że nagle wszystkie robią się za małe, a kiedy zakładacie dziecku te w większym rozmiarze, to okazuje się, że są za duże? I ciągle trzeba wybierać czy dziecię ma mieć gołe łydki przy każdym najdrobniejszym ruchu, czy ma ciągle deptać po nogawkach...
Bardzo tego nie lubię! Wyobraźcie sobie - koniec z podwijaniem rękawów, koniec z potykaniem się dziecka o zbyt długie nogawki pidżamy podczas ostatnich wieczornych akrobacji! A to wszystko za sprawą doszycia niepozornego elementu jakim jest ściągacz. Tak - ściągacz to z całą pewnością genialny wynalazek!

Jak zobaczycie na poniższych zdjęciach - ściągacze rządzą :-) Odkryłam, że w bardzo prosty sposób mogę stuningować zbyt długie spodnie z prostymi nogawkami poprzez doszycie ściągacza. Tak właśnie zrobiłam ze spodniami do pidżamki w babeczki - doszyłam ściągacz do spodni zakupionych w lumpeksie i dzięki temu powstał fajny dół do kompletu za dosłownie kilka złotych. Mała rzecz, a cieszy :-)
A Wy szyjecie? A może chcecie, ale tak jak ja jeszcze kilka tygodni temu, ciągle szukacie wymówki ;-)





1 komentarz :

  1. czasami warto też kupić w lumpeksie ubranko, które nie do końca jest idealne i przerobić je według własnego projektu

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka