czwartek, 13 sierpnia 2015

Warszawskie znaleziska

Wybierając się z dziećmi do Warszawy nie miałam złudzeń, wiedziałam, że na zakupy w wielkim mieście nie mam co liczyć.
Na pierwszy ciekawy sklep natknęłam się drugiego dnia pobytu w stolicy. Była niedziela, zmierzaliśmy do stacji metra po zakończonym wyścigu Tour de Pologne. Po drodze zatrzymaliśmy się na Placu Bankowym celem uzupełnienia zapasu płynów. Tata z córką poszedł po napoje, ja zostałam ze śpiącym w wózku synem przed sklepem spożywczym. Wtedy na wystawie sąsiedniego sklepu moim oczom ukazały się śliczne lale :-) Oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed ich uwiecznieniem. Sklep to second hand Wzorcownia. Nie mogę się wypowiedzieć na temat samego sklepu, ale laleczki są urocze.



Moje drugie odkrycie napotkane podczas spaceru, to Las Rąk na Chmielnej – niewielki sklepik wypełniony po brzegi rękodziełem – tam też znalazłam kilka laleczek. Dowiedziałam się również, że sklep oferuje przedmioty wykonane przez kilkuset rzemieślników z całego kraju. Może za jakiś czas w Lesie spotkacie moje lalki z Ogródka...


Trzecim odkryciem był sklep Outlet Tkanin. Będąc w stolicy szukałam sklepu z tkaninami i ten był najbliżej. Zakupiłam kilka dzianin i tyle. Odkrycia dokonałam już po powrocie z Warszawy, kiedy uznałam, że pora się zabrać za szycie. Zaczęłam szukać fińskiego magazynu z wykrojami Ottobre i okazało się, że Outlet Tkanin jest jedynym miejscem jakie znalazłam, gdzie można go zakupić. Z profilu Outletu Tkanin na Facebooku wynika, że są tam również organizowane przeróżne warsztaty z szycia.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka